Kategorie: Wszystkie | błyszczące nuty | pożółkłe nuty | press
RSS
piątek, 02 kwietnia 2010
"Nutka" nr 39: Bonobo - "Black Sands" (29.03.2010)

Szczerze przyznam, że nigdy nie darzyłem Simona Greena szczególną estymą. Z ciekawością jednak sięgnąłem po czwartą regularną płytę mistrza downtempo. I biję się w pierś pokornie, bo jest to płyta pod każdym względem rewelacyjna. Proszę państwa "Black Sands" !

bonobo - black sands

Zawsze uważałem muzykę Greena za zbyt ckliwą i sentymentalną. Taką do głaskania po głowach. Poprzednia płyta "Days To Come" jakkolwiek świetna i uznana, rzadko gościła w moim odtwarzaczu. Niemniej jednak pozycja jaką Bonobo wyrobił sobie na światowej scenie muzyki nowoczesnej, skłania do śledzenia poczynań i "zawieszenia" się nad muzyką choć przez chwilę. Nie spodziewałem się, że płyta "Black Sands" będzie mi towarzyszyć aż tak długo i intensywnie, a przypominam, że premierę miała jeszcze w tym tygodniu. Co więc tak mnie w tym dziele zachwyciło ? Przede wszystkim klimat i przepiękne kompozycje. Green fantastycznie operuje nowoczesną technologią, a jednocześnie do swych utworów wykorzystuje tradycyjne instrumenty takie jak np. skrzypce ("Kiara"), to wielki plus tej płyty. Słychać, że artysta nie próżnował przez cztery lata od ostatniej płyty i śledził trendy panujące w muzyce. Znajdziemy tu lekko podbarwione jazzem "Kong", czy nowocześnie brzmiące "Eyesdown" zdradzające inspiracje two-stepem (a może nawet dubstepem). Warto nadmienić także, że Bonobo realizując "Black Sands" szukał wpływu na całym świecie: instrumenty dęte nagrywano w Barcelonie, perkusję w San Franciso, linie basowe z kolei w Hackney. Śmiało można stwierdzić, że jest to muzyka globalna. Płyta jest całością, jednorodnym dziełem, które trzeba przesłuchiwać od początku do końca, bez omijania żadnej kompozycji.

Bonobo już za sprawą poprzedniczki stał się ikoną i wyznacznikiem jakości wytwórni Ninja Tune. "Black Sands" to jak dotąd kropka na przysłowiowym "i" jego muzycznej działalności. Płyta doskonała i dojrzała, eklektyczna, ale spójna. Po prostu urzekająca !

Kim jestem?
Tomasz Wolf
Pasjonat i entuzjasta muzyki wszelakiej.
Gatunek i styl nie grają roli.
Tutaj chodzi o uczucia


czego słucham
mail





ilu was?
licznik odwiedzin